Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Prowadzisz działalność gospodarczą? Nie skorzystasz z pomocy dla frankowców.

 

08/03/2016

chf-stop

Prezydencka ustawa miała zrównać sytuację kredytobiorców złotówkowych i walutowych. Okazuje się jednak, że z możliwości takiej nie będą mogły skorzystać osoby prowadzące działalność gospodarczą w domu. A takich mogą być dziesiątki tysięcy...

 



W połowie stycznia Prezydent Andrzej Duda przedstawił projekt ustawy o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki.

Celem prezydenckiej ustawy jest umożliwienie kredytobiorcom "walutowym" przewalutowania ich kredytów na złotówki po tzw. kursie sprawiedliwym. W zamyśle ustawa miała więc zrównywać sytuację kredytobiorców walutowych z sytuacją osób, które zaciągnęły kredyty w złotówkach. Ci pierwsi mieliby uzyskać możliwość przewalutowania swoich kredytów i tym samym uwolnienia się od wahań kursów walut. To bowiem zmiany kursów walut, w szczególności franka szwajcarskiego, spowodowały w ostatnich latach znaczny, czasami nawet dwukrotny, wzrost wartości zadłużenia kredytobiorców walutowych.

 

Fatalne skutki dla osób prowadzących działalność gospodarczą

W artykule 2 wspomnianej ustawy została zawarta definicja "konsumenta". Konstrukcja tej definicji powoduje jednak, że ustawa wyklucza spod jej działania wszystkie osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, a jednocześnie zaliczały do kosztów odpisy amortyzacyjne oraz odsetki od kredytu.

Zamysłem autorów tej definicji było prawdopodobnie wykluczenie spod ustawy przedsiębiorców, którzy brali kredyt na cele gospodarcze, nie zaś na cele mieszkaniowe.

Niestety, zapisem tym Prezydent wykluczył spod ustawy również całą rzeszę osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze w domu.

Osoby takie kupowały bowiem mieszkania z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe. Cały czas mieszkają w nich wraz z rodzinami. A jednocześnie prowadzą w tych mieszkaniach drobną działalność, przeznaczając na nią np. jeden mały pokój z komputerem (np. informatycy).

Osoby takie również wliczają w koszty działalności - w proporcjonalnej części - odpisy amortyzacyjne i odsetki od kredytu. Jeśli np. pomieszczenie przeznaczone na działalność zajmuje 10% powierzchni mieszkania, to osoby takie mają prawo zaliczyć w koszty działalności 10% zapłaconych od kredytu odsetek (kredytu zaciągniętego, co do zasady, na cele mieszkaniowe) oraz odpis amortyzacyjny liczony od 10% wartości mieszkania.

Niefortunny zapis w prezydenckiej ustawie powoduje jednak, że wszystkie takie osoby zostały całkowicie wykluczone spod ustawy i nie będą mogły skorzystać z możliwości przewalutowania kredytu po tzw. kursie sprawiedliwym. Dlaczego? Czy taki był rzeczywisty zamysł Kancelarii Prezydenta czy to tylko niedopatrzenie?

Załóżmy na chwilę, że zamysłem twórców ustawy było faktyczne zróżnicowanie sytuacji osób które przeznaczyły mieszkanie na cele w 100% mieszkaniowe oraz osób, które przeznaczyły część mieszkania na działalność. Dlaczego zróżnicowania tego dokonano w sposób zero-jedynkowy? Dlaczego osoby, które wykorzystywały mieszkanie dla celów działalności gospodarczej tylko w 10%, mają stracić możliwości wynikające z ustawy aż w 100%?

Przepisy można przecież było sformułować w taki sposób, aby osoby z działalnością prowadzoną w domu, zostały pozbawione pewnych korzyści wynikających z ustawy, tylko w stopniu proporcjonalnym do tego, w jakim wykorzystują mieszkanie do tej działalności.

Jeśli więc dana osoba wykorzystuje mieszkanie na cele działalności w 10% (i w 10% zalicza w koszty odsetki i amortyzację) to korzyści z ustawy mogły zostać ograniczone w jej przypadku tylko o 10%, nie zaś, jak obecnie, o całe 100%.

W całej tej sprawie zastanawiająca jest również inna rzecz. Ustawa, w założeniu, miała bowiem zrównać sytuację osób zaciągających kredyty walutowe z sytuacją osób, które zaciągnęły kredyty złotówkowe. Ale przecież osoby, które posiadają kredyty w złotówkach, również prowadzą działalności gospodarcze w swoich mieszkaniach. I tak samo zaliczają w koszty tej działalności odpisy amortyzacyjne i odsetki od kredytu. Żadna ustawa, ani nie zakazuje im takich odpisów,  ani nie nakazuje ponosić z tego powodu wyższych kosztów kredytu.

Dlaczego więc osoby posiadające kredyty w CHF czy EUR, a prowadzące identyczne działalności, mają stracić możliwość zrównania swojej sytuacji z sytuacją kredytobiorców złotówkowych?

Miejmy nadzieję, że opisywany problem wynika jedynie z niedopatrzenia ze strony Kancelarii Prezydenta i w kolejnej wersji projektu, przepisy zostaną zmienione tak, aby zagwarantować rzeczywistą równość pomiędzy wszystkimi kredytobiorcami. W przeciwnym wypadku będziemy bowiem mieli do czynienia z powrotem do koncepcji wykluczonej kasty "badylarzy", o której prawa nie ma tak naprawdę kto zadbać. 

Zobacz również:  Rejestracja firmy za granicą
  Będą wyższe dodatki do emerytur
  ZUS blokuje obniżenie wieku emerytalnego
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?