Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Emeryci zapłacą 32% podatku

 

18/02/2015

zus

Od 2011 roku ZUS odmawiał wypłaty świadczeń tysiącom emerytów. Ostatecznie, po 4 latach ZUS wypłacił zaległe emerytury, gdyż został do tego zmuszony przez Trybunał Konstytucyjny. Gdyby świadczenia były wypłacane na czas, emeryci zapłaciliby jedynie 18% podatku. Jednak zaległe świadczenia zostaną obciążone... wyższą 32% stawką PIT.

 



W 2011 roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało przepisy zabraniające emerytom łączenia pracy etatowej z emeryturą. Od października 2011 roku emeryci musieli więc zdecydować, czy chcą nadal pobierać emeryturę zwalniając się z pracy, czy też wolą otrzymywać pensję rezygnując z emerytury.

Część emerytów zrezygnowała wówczas z pracy. Jednak ok. 40 tysięcy z nich pozostało na etacie. Tym drugim ZUS przestał wypłacać emerytury. Szczegółowo o tej sprawie pisaliśmy tutaj.

Przepisy wprowadzające zakaz łączenia pracy z emeryturą zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego. W listopadzie 2012 r. Trybunał orzekł, iż nowe przepisy są niezgodne z Konstytucją i nakazał wypłacanie emerytur, niezależnie od tego czy emeryt zarabia dodatkowo z tytułu umowy o pracę.

To jednak nie koniec tej historii. ZUS zaczął bowiem wypłacać pracującym emerytom jedynie bieżące emerytury (po dniu wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny), twierdząc iż zakaz łączenia pracy z emeryturą przestał obowiązywać dopiero od dnia wydania wyroku. Jednocześnie ZUS odmówił wypłaty zaległych emerytur za okres poprzednich 13 miesięcy, czyli za okres od dnia wprowadzenia zakazu do dnia stwierdzenia jego nielegalności przez Trybunał.

Po wielu bataliach, emeryci ostatecznie jednak doszli swoich praw i zaległe emerytury za okres 13 miesięcy ZUS musiał im w końcu wypłacić. Łączna kwota zagarniętych przez ZUS emerytur wynosiła 826 mln zł. Po uwzględnieniu odsetek, ZUS musiał wypłacić ponad miliard złotych.

Szczęście emerytów nie trwało jednak zbyt długo. Większość z nich zorientowała się bowiem, że kilkanaście zaległych miesięcznych świadczeń wypłaconych jednorazowo spowoduje konieczność zapłaty wyższego podatku. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż, w normalnej sytuacji emeryt otrzymywał w ciągu roku bieżące emerytury (łącznie 12 wypłat) oraz dochody z umowy o pracę. Taki łączny dochód zazwyczaj nie przekraczał progu 85528 zł, wobec czego emeryt płacił podatek według niższej stawki 18%.

W sytuacji jednak gdy zaległe emerytury zostały wypłacone jednorazowo, emeryt otrzymał, oprócz dochodów z etatu i 12 bieżących emerytur, dodatkowo 13 emerytur zaległych. Taka kumulacja dochodów w jednym okresie, w wielu przypadkach spowodowała, iż emeryci przekroczyli próg podatkowy i zostali zmuszeni do zapłaty wyższego podatku, według stawki 32%. Nie miało przy tym znaczenia że w latach 2011-2012 emerytur nie otrzymywali w ogóle.

Emeryci, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, próbowali uniknąć zapłaty wyższego podatku, składając korekty deklaracji podatkowych za okresy, których dotyczyły świadczenia. Okazało się to jednak nieskuteczne. Zgodnie bowiem z polskimi przepisami podatkowymi, zaległe emerytury stanowią dochód tego okresu, w którym zostały wypłacone, a nie okresu, którego faktycznie dotyczą.

Podkreślmy jeszcze raz, że podwyższonej stawki PIT w wysokości 32% emeryci nie zapłaciliby w sytuacji, w której świadczenia wypłacane byłyby terminowo. W obecnej sytuacji emeryci tracą więc dwukrotnie. Najpierw przez 13 miesięcy pozostawali bez żadnych emerytur. Teraz z kolei muszą zapłacić dużo wyższy podatek, niż w sytuacji w której ZUS terminowo wywiązałby się ze swoich zobowiązań.

Sytuacja wygląda więc tak, że jedna instytucja państwa (ZUS) przez cztery lata bezprawnie przetrzymuje pieniądze należące do emerytów, po czym, gdy zostaje zmuszona przez Trybunał do wypłaty tych środków, państwo nie poczuwa się do zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy. Zamiast rekompensaty, rząd posyła do gry kolejną instytucję państwa (Urząd Skarbowy), której zadaniem jest finansowe ukaranie emerytów za próbę odzyskania ich własnych pieniędzy. Nie udało się ZUS-em, uda się fiskusem.

Zobacz również:  Rejestracja firmy za granicą
  'Emerytur nie będzie' - ostrzega były szef ZUS
  Emerytury będą niższe, bo dokumenty w ZUS... zgniły
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?