Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Emerytury będą jeszcze niższe

 

03/06/2013

zus

Rząd, po raz kolejny, planuje uszczuplić zasoby Funduszu Rezerwy Demograficznej. W tym roku Fundusz zostanie ogołocony o kolejne 2,5 mld zł. O tyle mniej otrzymają przyszli emeryci.

 



Przesuwanie środków z OFE do ZUS, podwyższenie wieku emerytalnego, regularne podwyżki składek ZUS, czy oskładkowanie wszystkich umów zlecenia - to tylko niektóre przykłady działań rządu z ostatnich kilku miesięcy, mających na celu paniczne ratowanie upadającego systemu emerytalnego opartego na ZUS. Wszystkie te ruchy nie przyniosły jednak zamierzonych rezultatów. Bo i przynieść nie mogły. Rząd sięga więc po kolejny instrument, który ma zapewnić ZUSowi dodatkowy zastrzyk gotówki kosztem społeczeństwa. Rząd postanowił ponownie wydrenować Fundusz Rezerwy Demograficznej. Tym razem z Funduszu ma zniknąć 2,5 mld zł.

Fundusz Rezerwy Demograficznej został utworzony w 1999 r. i miał pełnić funkcję swoistej emerytalnej skarbonki, do której co roku odkładane miały być środki na "czarną godzinę". Skąd ten pomysł?

Jakiś czas temu w Europie zaczęto dostrzegać zmieniającą się na niekorzyść strukturę demograficzną. W krajach europejskich rodzi się bowiem coraz mniej ludzi. To powoduje, iż mamy coraz więcej emerytów, a coraz mniej ludzi pracujących, czyli tych którzy swoimi składkami finansują państwowe emerytury. To oznacza, że mamy coraz mniej pieniędzy na wypłatę emerytur, a coraz więcej ludzi, którym te emerytury trzeba wypłacić.

W Polsce, zależność tę pogłębia dodatkowo istnienie powojennego wyżu demograficznego, który wkrótce przejdzie na emeryturę. Jakby tego było mało, w tym samym czasie na rynek pracy wejdzie... niż demograficzny lat 90-tych. Parafrazując więc sławną maksymę, można powiedzieć, że jeszcze nigdy tak niewielu nie pracowało na emerytury dla tak wielu.

Taką sytuację przewidziano już kilkanaście lat temu. Aby zapobiec skutkom tych niekorzystnych tendencji, utworzono wtedy Fundusz Rezerwy Demograficznej, na który co roku rząd miał obowiązek odkładać określoną sumę pieniędzy z przeznaczeniem na przyszłe emerytury. W założeniu środki zgromadzone na Funduszu miały zostać spożytkowane dopiero w sytuacji krytycznej, czyli wtedy, gdy wiek emerytalny osiągną przedstawiciele wyżu demograficznego. A jak jest w praktyce?

W praktyce, rząd potraktował Fundusz jako doskonały sposób na łatanie dziury budżetowej. Zamiast odkładać na czarną godzinę, obecny rząd potraktował Fundusz jako bezpański worek, z którego można czerpać do woli, na finansowanie bieżących wydatków emerytalnych. Już w 2010 r. rząd wyciągnął z Funduszu 7,5 mld zł. Następnie Fundusz został uszczuplony o 4 mld zł w 2011 r. i kolejne 3 mld zł w 2012 r. Obecnie rząd planuje wyciągnąć z Funduszu kolejne 2,5 mld zł.

Taka sytuacja, w sposób oczywisty, odbije się na wysokości naszych przyszłych emerytur. Już dziś wpłacane do systemu składki nie starczają na pokrycie świadczeń emerytalnych a emerytury wypłacane są w wysokości niespełna połowy ostatniej pensji. Wejście w wiek emerytalny przedstawicieli wyżu demograficznego przy jednoczesnym rozgrabianiu Funduszu Rezerwy Demograficznej, pogorszy tę sytuację w sposób dramatyczny, prowadząc do kolejnych obniżek emerytur.

Obecnie na kontach Funduszu Rezerwy Demograficznej powinno już znajdować się prawie 35 mld zł. Niestety, cztery lata "wysysania" środków z Funduszu spowodowało, iż na koniec tego roku saldo Funduszu wynosić będzie jedynie 17 mld zł czyli zaledwie połowę przewidzianego stanu. Dla porównania, w innych krajach europejskich tego typu fundusze dysponują środkami rzędu kilkudziesięciu miliardów... euro.    

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?
  Całkowita likwidacja OFE
  Za leczenie zapłacimy z własnej kieszeni
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?