Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Prezes ZUS: Urzędnicy ZUS zarabiają za mało. Będą podwyżki.

 

13/04/2016

zus-duzy

Prezes ZUS zapowiedziała podwyżki dla urzędników ZUS. Pomimo że średnia pensja w ZUS jest wyższa od średniej krajowej, szefowa ZUS uważa, że urzędnicy zarabiają wciąż za mało...

 



W wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej, nowo powołana prezes ZUS Gertruda Uścińska odniosła się m.in. do kwestii wynagrodzeń uzyskiwanych przez pracowników podległej jej instytucji. Nowa szefowa ZUS okazała się gorącą zwolenniczką urzędniczych podwyżek. Jako jeden z priorytetów wskazała właśnie na konieczność podwyższenia płac dla urzędników ZUS:

"Trzeba poprawić jakość stosunków pracy, w tym także płace."

Przypomnijmy zatem ile wynosi obecnie średnie wynagrodzenie w ZUS. Nie dysponujemy niestety sprawozdaniami finansowymi ZUS za rok 2015, ponieważ ZUS takowych do tej pory nie opublikował. Najświeższe całoroczne dane, na jakich możemy się oprzeć pochodzą z roku 2014. Ze sprawozdań tych wynika, iż w 2014 roku ZUS zatrudniał swoich pracowników na 44 823 etatach. Łączna wartość wynagrodzeń wypłaconych przez ZUS w roku 2014 wyniosła zaś 2 miliardy 111 milionów 787 złotych. Stąd, w prosty sposób możemy wyliczyć, iż średnie miesięczne wynagrodzenie w ZUS wyniosło:

2 111 787 zł / 44 823 pracowników / 12 miesięcy = 3 926,16 zł

Dla porównania, średnie miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniosło w tym samym okresie... 3783,46 zł brutto. Oznacza to, iż przeciętne wynagrodzenie urzędnika ZUS było o 4% wyższe niż średnia płaca przeciętnego Polaka.

Należy również pamiętać, iż średnie wynagrodzenie podawane przez GUS jest liczone w oparciu o dane spływające z dużych i średnich firm, zatrudniających co najmniej 10 pracowników. Przy wyliczaniu oficjalnej średniej, GUS nie bierze bowiem pod uwagę wynagrodzeń uzyskiwanych w firmach małych (do 9 pracowników). W związku z tym, iż wynagrodzenia w tych małych firmach są dużo niższe (pisaliśmy o tym tutaj), prawdziwa wartość przeciętnego wynagrodzenia w Polsce jest również dużo niższa od tej podawanej oficjalnie. Gdy uwzględnimy ten fakt, okaże się, iż średnie zarobki w ZUS są wyższe od średniej krajowej nie o 4%, ale przewyższają pensję zwykłego Polaka nawet dwukrotnie (dokładne dane prezentowaliśmy tutaj). Pomimo to szefostwo ZUS nie widzi nic zdrożnego w zapowiedziach dalszych podwyżek dla swoich urzędników.

We wspomnianym wywiadzie prezes ZUS podała też ciekawy argument przemawiający rzekomo za podwyżkami dla urzędników. Otóż według szefowej ZUS:

"Wynagrodzenia w ZUS są naprawdę niskie - ok. 20 proc. pracowników zarabia do 2 tys. zł, ok. 70 proc. ma niecałą przeciętną krajową. Temu się trzeba przyjrzeć!"

Czytając takie słowa, możemy autentycznie pożałować urzędniczego losu i przyznać rację pani prezes. Czy jednak "dramatyczna" struktura płac przedstawiona przez szefową ZUS różni się czymś od struktury płac dla całego społeczeństwa? Otóż nie.

Oprócz wartości przeciętnego wynagrodzenia, GUS publikuje co pewien czas również strukturę płac w gospodarce narodowej. Z opracowań takich możemy się dowiedzieć, iż w 2014 roku aż 19% wszystkich Polaków otrzymywało wynagrodzenie brutto niższe od 2053 zł. Z kolei pensje niższe od przeciętnego wynagrodzenia otrzymywało aż.. 66% Polaków (pełne opracowanie dostępne jest tutaj).

Z powyższych danych wynika, iż struktura płac w całej Polsce jest dokładnie taka sama jak wśród pracowników ZUS. Nie jest zatem tak, jak chciałaby to przedstawić szefowa ZUS, że podlegli jej urzędnicy są nad wyraz poszkodowani. Niskie płace nie są bowiem specyfiką samego tylko ZUS-u. Odzwierciedlają one przekrój płac w całym społeczeństwie. Choć, tak jak już wcześniej wspomnieliśmy, w ZUS-ie i tak zarabia się więcej niż przeciętnie.

Co więcej, przeciętny Polak zatrudniony w małej prywatnej firmie, może tylko pomarzyć o takich frykasach jak premie, dodatki, nagrody czy trzynastki. Tymczasem ZUS każdego roku przeznacza horrendalne kwoty na nagrody i premie dla swoich urzędników. W samym tylko roku 2014, ZUS wypłacił swoim pracownikom aż 210 mln zł w postaci nagród pieniężnych, co oznacza, że każdy urzędnik otrzymał przeciętnie ok. 4700 zł dodatkowej premii (pisaliśmy o tym tutaj). Podobne kwoty ZUS przeznaczał na nagrody również w poprzednich latach. Łącznie, tylko w latach 2007-2012, ZUS wydał na same premie i nagrody aż 1,3 miliarda złotych (szczegóły opisywaliśmy tutaj).

Załóżmy jednak, że ZUS i tym razem podwyższy płace swoim urzędnikom, w wyniku czego struktura płac w ZUS ulegnie polepszeniu. Czy ktoś w tym samym czasie podwyższy płace pracownikom zatrudnionym poza urzędami? Nie. Tym bardziej, że podwyżki dla urzędników nie biorą się znikąd. Podwyżki dla urzędników finansowane są z naszych podatków. Wyższe wynagrodzenia dla urzędników oznaczają w konsekwencji wyższe podatki i wyższe składki. Wyższe daniny zaś oznaczają, że ci którzy je płacą (czyli nie-urzędnicy) otrzymają do ręki pensje... niższe niż dotychczas. 

Zobacz również:  Jak uniknąć składek ZUS?
  ZUS blokuje obniżenie wieku emerytalnego
  Elektroniczne L-4 to fikcja. ZUS i tak żąda papieru.
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?