Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Prezes ZUS: ZUS to instytucja niezawodna... i lubiana

 

30/09/2013

zus

Kpiny z Polaków w wydaniu ZUS. Według prezesa Zakładu, ZUS nigdy nie spóźnił się z wypłatą żadnego świadczenia. Dlatego ZUS jest bardzo dobrze oceniany przez 85% polskiego społeczeństwa...

 


Wysocy urzędnicy państwowi swoimi wypowiedziami niezwykle często udowadniają, że żyją w zupełnie innym świecie niż zwykli ludzie. Nie inaczej jest w przypadku szefostwa ZUS.

Prezes ZUS udzielił niedawno wywiadu dla Dziennika Zachodniego. Wyłania się z niego obraz ZUSu jako idealnie funkcjonującej instytucji. Jeszcze długo po jego przeczytaniu możemy zastanawiać się, czy oby na pewno żyjemy w tym samym kraju, co prezes Derdziuk.

Wywiad rozpoczyna się od stanowczego stwierdzenia, iż:

"ZUS to instytucja niezawodna, która ani raz w swej 80-letniej historii nie spóźniła się z wypłatą świadczeń."

Nieprawdopodobne. Czy ktokolwiek publicznie składający podobne oświadczenie, może być brany na poważnie? I czy kpiny urządzane z Polaków stały się już etatowym zajęciem urzędników ZUS?

Każdy kto wnioskował w ZUS o zasiłek chorobowy, dokładnie wie, ile prawdy jest w stwierdzeniu prezesa. Jeśli bowiem przyjmiemy, że pojęcie "zaległe świadczenie ZUS" w naszym kraju nie istnieje, to skąd biorą się zasądzane przez sądy odsetki od zaległych świadczeń?

ZUS nie tylko spóźnia się z wypłatą świadczeń (czasem nawet kilka lat), ale również od spóźnionych świadczeń nie chce wypłacać należnych odsetek. Gdy świadczeniobiorca takich odsetek zacznie się domagać, ZUS odmawia również ich wypłaty. Dopiero przegrane sprawy w sądzie zmuszają ZUS do wypłaty odsetek. Odsetek, które nie istniałyby, gdyby świadczenia wypłacane były na czas.

Przykład? Całkiem niedawno pisaliśmy o masowych odmowach wypłacania przez ZUS należnych emerytur. Chodzi o kwotę prawie miliarda złotych z odsetkami, które emeryci odzyskają po 2 latach bojów z "niezawodną instytucją".

Czego jeszcze możemy dowiedzieć się z wypowiedzi prezesa ZUS? Prezes uchylił rąbka tajemnicy odnośnie funkcjonowania systemu informatycznego ZUS. Otóż, ten najdroższy system informatyczny w Polsce, który pochłonął miliardy złotych i każdego kolejnego roku pochłania kolejne 800 mln zł, według słów prezesa, potrzebuje aż 6 miesięcy na dostosowanie do zmian w przepisach. Pół roku zajmuje specom z ZUSu dostosowanie systemu do zmieniających się przepisów! Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, co dzieje się w sytuacji, gdy przepisy zmieniają się częściej niż raz na 6 miesięcy... A przecież sytuacje takie nie należą do rzadkości. Jak więc widać, system informatyczny który pochłonął więcej pieniędzy niż największe misje kosmiczne NASA, jest równie niezawodny, jak cała instytucja, która go stworzyła.

Prezes ZUS nie może jednak wyjść z zachwytu nad informatyzacją ZUS. Przy czym na sugestię dziennikarza, iż informatyzacja przeprowadzona na taką skalę powinna chyba pociągnąć za sobą redukcję zatrudnienia w potężnej armii urzędników lub chociażby zmniejszenie powierzchni biurowo-pałacowych, prezes odpowiada:

"Nowoczesność nie znaczy, że ZUS będzie likwidował swoje placówki - takiej potrzeby nie ma"

Prezes ZUS przywołuje również znaną powszechnie skromność tej instytucji, wspominając, iż:

"działania są przez nas realizowane (...) bez podwyżek dla naszych pracowników"

Prezes zapomniał jednak wspomnieć o wypłacanych urzędnikom ZUS gigantycznych premiach, których wysokość stanowi absolutny rekord w skali kraju. Przypomnijmy, iż w samym tylko 2012 r. ZUS wypłacił swoim pracownikom aż 212 mln zł premii. Żadna inna instytucja nie pozwoliła sobie nigdy na takie rozdawnictwo. Nie przeszkadza to jednak prezesowi ZUS na wylewanie rzewnych łez nad straszną dolą urzędników.

W wywiadzie, prezes ZUS wyraził również zadowolenie z powodu podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat. Bo jak tu się nie cieszyć, gdy okazuje się, że każdy z nas będzie sponsorował ZUS o dodatkowe dwa lata dłużej i jednocześnie o dwa lata krócej pobierać będzie emeryturę.

Na koniec Prezes Derdziuk obwieścił, iż ZUS jest nie tylko instytucją "niezawodną" ale również kochaną przez obywateli. Według słów prezesa, ZUS jest bowiem bardzo dobrze oceniany przez 85% świadczeniobiorców oraz 80% przedsiębiorców. Mało tego, zadowolenie z funkcjonowania ZUSu wciąż rośnie, w niesłychanym tempie 20% rocznie.

Serce rośnie. Tyle dobrych wiadomości na początek miesiąca. Pamiętajmy o tym wszystkim, gdy oddawać będziemy kolejne 1000 zł do ZUS, zasilając tym samym zastępy szczęśliwych klientów "niezawodnej" instytucji.

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?
  "Polacy lubią ZUS" - ogłosił ZUS
  ZUS nagrodzony za... wspieranie przedsiębiorczości
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?