Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Składka chorobowa opłacona po terminie

 

09/07/2012

zus

Wystarczy jeden dzień zwłoki. Opłacenie składki chorobowej po terminie powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego na okres 3 miesięcy.

 


Osoby prowadzące działalność gospodarczą płacą obowiązkowe składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe, zdrowotne oraz na Fundusz Pracy (tutaj sprawdzisz aktualne wysokości składek). Z kolei składka na ubezpieczenie chorobowe jest składką dobrowolną - przedsiębiorca może wybrać czy chce ją opłacać czy też nie.

Same tylko składki obowiązkowe kształtują się obecnie na bardzo wysokim poziomie i dla większości drobnych przedsiębiorców są poważnym obciążeniem finasowym, nierzadko mającym decydujący wpływ na decyzję o zamknięciu działalności gospodarczej. Nie dziwi więc fakt, iż w poszukiwaniu oszczędności, wielu przedsiębiorców rezygnuje z opłacania dobrowolnej składki na ubezpieczenie chorobowe.

Są jednak i tacy, którzy decydują się na regularne opłacanie składki chorobowej. Składka chorobowa stanowi bowiem (przynajmniej w teorii) zabezpieczenie przed nieprzewidzianymi zdarzeniami w sferze zdrowotnej. Jej opłacanie daje możliwość uzyskania w przyszłości zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego oraz świadczeń rehabilitacyjnych.

 

Kiedy przedsiębiorca nabywa prawo do zasiłku?

Zakładamy działalność gospodarczą i stajemy przed decyzją: Czy oprócz 930 zł obowiązkowych składek opłacić jeszcze dodatkowe kilkadziesiąt zł składki chorobowej? Z ciężkim sercem (i lżejszym portfelem) decydujemy się na ten krok. "Na wszelki wypadek" - mówimy. "Bo nigdy nic nie wiadomo."

Po dwóch miesiącach grypa. Zamiast prowadzenia działalności - tydzień w łóżku. No ale przecież opłacaliśmy składkę zdrowotną, więc ZUS na pewno wypłaci nam odpowiedni zasiłek. I tu pierwsza niespodzianka. ZUS nie wypłaci nam żadnego zasiłku, ponieważ składkę chorobową opłacaliśmy zbyt krótko. Okazuje się, że aby nabyć prawo do zasiłku chorobowego (lub jakiegokolwiek innego) przedsiębiorca musi opłacać składkę chorobową co najmniej przez 3 miesiące. Dopiero po tym czasie nabywa prawo do zasiłku. Jeśli zachoruje wcześniej - o zasiłku nie ma mowy.

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa wprowadza bowiem pewną konstrukcję, którą ZUS nazywa potocznie "okresem wyczekiwania". Jest to okres, w którym opłacamy składkę, ale w trakcie którego nie mamy jeszcze prawa do zasiłku. W przypadku przedsiębiorców okres ten wynosi 90 dni.

Co ciekawe, w przypadku pracownika etatowego, okres wyczekiwania wynosi tylko... 30 dni. Dlaczego osoba prowadząca działalność na własny rachunek jest traktowana gorzej do pracownika etatowego? Jeden tylko ZUS wie. Odnotować za to należy, iż ZUS w swojej łaskawości i tak zmniejszył tę dysproporcję, ponieważ jeszcze kilka lat temu okres wyczekiwania dla przedsiębiorców wynosił... 180 dni.

Nie zawsze jednak trzeba "wyczekiwać". Okres wyczekiwania nie będzie miał zastosowania w przypadku, gdy już wcześniej (tj. przed założeniem działalności gospodarczej) byliśmy ubezpieczeni w ZUS, np. z tytułu wcześniejszej umowy o pracę, pod warunkiem, że przerwa w ubezpieczeniu nie przekracza 30 dni.


Spóźnisz się z przelewem, zapomnij o zasiłku

No dobrze. Wyczekaliśmy trzy miesiące, wyrzucając pieniądze, które nie dawały nam prawa do niczego. Znowu grypa, znowu łóżko. Składamy wniosek o zasiłek. ZUS jednak odmawia. Dlaczego? Okazuje się, że jeden z przelewów został wykonany jeden dzień po terminie.

Przedsiębiorcy opłacający składki tylko za siebie zobowiązani są do regulowania należności wobec ZUS do 10 dnia każdego miesiąca. Jeżeli składka chorobowa zostanie przelana nieterminowo, tracimy prawo do zasiłków i zmuszeni jesteśmy do "wyczekiwania na zasiłek" przez okres kolejnych 3 miesięcy. Do pojęcia "nieterminowości" ZUS podchodzi w tym przypadku bardzo rygorystycznie. Nawet jeśli złożyliśmy polecenie przelewu 10 dnia miesiąca, ale nasz bank wypuścił nasz przelew dopiero dnia następnego, ZUS będzie nieugięty. Taki przelew jest przelewem dokonanym po terminie i powoduje utratę prawa do zasiłku na okres następnych 3 miesięcy.

Kto wymyślił taki przepis? ZUS jak zawsze zasłania się faktem, iż jest instytucją powołaną jedynie do wykonywania prawa i ZUS tego prawa nie stanowi. Sprytny argument. Tyle że stanowienie tego prawa nigdy nie odbywa się bez udziału przedstawicieli ZUS. Uchwalenie każdego przepisu z zakresu ubezpieczeń społecznych jest za każdym razem uzgadniane i dyskutowane z przedstawicielami ZUS, którzy uczestniczą w pracach odpowiednich komisji sejmowych. Tam ZUS ma prawo zgłaszania uwag i propozycji do wprowadzanych przepisów. Najwidoczniej w tym przypadku, i nie tylko w tym, taki przepis był ZUSowi na rękę.

Co ciekawe, ten wyjątkowo dyskryminujący przedsiębiorców przepis działa tylko w jedną stronę. Gdy przedsiębiorca spóźni się jeden dzień z zapłatą składki, traci prawo do zasiłku za okres 3 miesięcy. A co jeśli z zapłatą spóźni się ZUS? Załóżmy, że przedsiębiorca posiada prawo do zasiłku, ale ZUS spóźnia się już tydzień z wypłatą zasiłku. Czy wobec tego, poprzez analogię, ZUS traci prawo do otrzymywania składek od przedsiębiorcy? Wolne żarty.

Jeszcze jeden przejaw duskryminowania przedsiębiorców w tym zakresie objawia się w tym, iż tak dotkliwe sankcje za nieterminowe opłacanie składki chorobowej zostały wprowadzone specjalnie dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Pracownik etatowy, za którego pracodawca nie opłacił w terminie takiej samej składki (choćby spóźnił się i 2 miesiące) nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji. Dlaczego wprowadzono więc specjalną karę dla przedsiębiorców?

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?
Wzrośnie składka zdrowotna

ZUS poluje na badylarzy

ZUS unieważnia umowy o pracę
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:

Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:

Sonda

Czy zrezygnujesz z OFE i przeniesiesz swoje pieniądze do ZUS?
 



Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?