Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

To już koniec podatku liniowego dla przedsiębiorców

 

11/10/2016

urzad-skarbowy-very-big

Pięć stawek podatkowych, zawierających już daninę na rzecz ZUS. Najniższa - 19,5%, najwyższa - 40%. Rząd ujawnił kolejne szczegóły nowego systemu podatkowego. Pewnikiem jest, że zniknie podatek liniowy dla przedsiębiorców.

 



Jeszcze dwa tygodnie temu szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zapowiadał, że szczegóły dotyczące nowego systemu podatkowego poznamy za 3-4 tygodnie. Dziś okazuje się, że na konkretne stawki będziemy musieli poczekać aż do połowy listopada.

Powód jest prozaiczny. Konkretne dane będą możliwe do uzyskania dopiero po wymianie danych między ZUS-em a urzędami skarbowymi. Odpowiednia ustawa umożliwiająca tę wymianę została już uchwalona przez Sejm i miała właśnie trafić do Senatu. Prace Senatu zostały jednak zablokowane przez wicemarszałka Bogdana Borusewicza (PO), który ogłosił 2-tygodniową przerwę w obradach Senatu. Tym samym uniemożliwione zostały głosowania nad oczekującymi na uchwalenie ustawami.

Kolejnych szczegółów dotyczących nowego systemu podatkowego dostarczyły jednak wczorajsze wypowiedzi Henryka Kowalczyka. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, potwierdził, że nowy podatek będzie łączył w sobie wszystkie dotychczasowe daniny "okołopłacowe", tj. podatek dochodowy, składki ZUS oraz składkę zdrowotną. Pisaliśmy o tym tutaj

Henryk Kowalczyk potwierdził, iż w nowym systemie zmieni się ilość stawek podatkowych. Ich ilość wzrośnie do czterech lub nawet pięciu.

Szef KSRM ujawnił jednocześnie, iż najniższa stawka podatkowa wynosić będzie 19,5%, najwyższa zaś 40%.

Z pozoru wysokość nowych stawek świadczyć może o wzroście obciążeń podatkowych (obecne stawki to 18% i 32%). Należy jednak pamiętać, że nowe stawki zawierać już będą daninę na rzecz ZUS.

W obecnym systemie, obciążenie płacy samą tylko składką emerytalną wynosi aż... 19,52%. W nowym systemie, najniższa stawka podatkowa odpowiadać będzie więc tylko tej jednej składce, bez obciążenia podatkiem dochodowym.

Jeśli chodzi o najwyższą stawkę, Henryk Kowalczyk przedstawia tę sprawę tak:

"Maksymalne obciążenie będzie wynosić ok. 40%, podczas gdy obecnie maksymalne obciążenie to ok. 60%. Dotyczy ono grupy, która płaci 32-proc. PIT, a do tego składkę ZUS, rentową, wszystkie dodatki, co w sumie daje ok. 60 proc."

 

Kto straci?

Większe podatki na pewno zapłacą najwięcej zarabiający. Rząd zamierza bowiem zlikwidować ukrytą degresję podatkową wynikającą z zastosowania górnego ograniczenia składek ZUS. Obecnie bowiem składki ZUS pobierane są jedynie od 2,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Nadwyżka ponad tę kwotę nie jest już oskładkowana, co powoduje, że najwięcej zarabiający ponoszą relatywnie niższe obciążenia na rzecz ZUS.

W nowym systemie to ograniczenie oskładkowania ma zostać zniesione, a jednolita danina (w tym przypadku 40%) zawierająca ZUS ma być pobierana od każdej zarobionej złotówki. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

 

Co z przedsiębiorcami?

W wywiadzie dla PAP, Henryk Kowalczyk oficjalnie potwierdził, krążącą od kilku tygodni informację, iż 19-procentowy podatek liniowy stosowany obecnie przez przedsiębiorców, zostanie zlikwidowany. Szef KSRM uzasadnia to dążeniem do zrównania obciążeń w przypadku różnych grup:

"Nie ma powodu, by prezes spółki zarabiający milion rocznie płacił 19%, a ktoś inny wielokrotnie mniej zarabiający - 60%."

Jednocześnie, szef KSRM potwierdził znaczne ułatwienia dla małych przedsiębiorców:

"Obciążenia z tytułu ZUS dla drobnych przedsiębiorców spadną z obecnych 1200 zł do ok. 500 zł. ZUS będzie płacony od dochodów, ale na początek od wysokości płacy minimalnej."

Co to oznacza w praktyce? Wypowiedź ta może wskazywać na decyzję o realizacji systemu, o którym pisaliśmy już wcześniej, ale z pewnymi modyfikacjami. Co do zasady, składki ZUS byłyby uzależnione od dochodu (w alternatywnej wersji - od przychodu). Jednak przedsiębiorcy zarabiający poniżej pewnej granicy (np. 5 tys. zł miesięcznie) płaciliby wciąż stawkę ryczałtową, ale w znacznie niższej niż obecnie wysokości.

Obecnie ten ryczałtowy ZUS uzależniony jest od wynagrodzenia przeciętnego. W nowym systemie odnośnikiem byłaby zaś płaca minimalna.

Wynagrodzenie minimalne w przyszłym roku podwyższone zostaje do poziomu 2000 zł. Z wypowiedzi Henryka Kowalczyka wynika zaś, iż nowa danina na rzecz ZUS miałaby wynieść ok. 500 zł. Stąd możemy wywnioskować, że nowy ryczałt ZUS będzie obliczany jako 25% płacy minimalnej. Więcej na temat możliwych rozwiązań w tym zakresie pisaliśmy tutaj.

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?
  Małe firmy zapłacą VAT ryczałtem
  Deficyt państwa najniższy od 7 lat
   

Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?