Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

ZUS kontroluje

 

19/03/2013

zus

Nasilają się kontrole ZUS. Ogromny deficyt w kasie, ZUS postanowił łatać nie tylko przez podwyższanie składek, ale również przez odbieranie prawa do świadczeń.

 


W 2011 roku w kasie ZUS zabrakło 16,6 miliarda zł. Jest to kwota równa 6% dochodów budżetu państwa. Dla zobrazowania tej wielkości dodajmy, iż kwota taka wystarczyłaby na wypłatę średniej pensji netto dla 6,5 miliona osób. Za taką kwotę pieniędzy można by również wybudować prawie 1000 km dróg ekspresowych.

Sytuacja finansowa ZUS jest z roku na rok coraz gorsza. Nic więc dziwnego, że ZUS podejmuje próby zwiększania przychodów poprzez m.in. podwyższanie składek ZUS, próby oskładkowania wszystkich umów, regularne wysysanie środków z Funduszu Rezerwy Demograficznej czy zagarnięcie środków zgromadzonych na kontach w OFE.

Próby zwiększania przychodów najwyraźniej nie zdały się na wiele, gdyż ZUS postanowił również zredukować koszty swojej działalności. Redukcja kosztów w wydaniu ZUS nie polega jednak na cięciu kosztów administracyjnych. Wręcz przeciwnie, zatrudnienie w ZUS utrzymuje się na stałym i bardzo wysokim poziomie (ok. 48 tysięcy urzędników), a na dodatkowe premie tylko w ostatnim roku ZUS przeznaczył 212 mln zł.

Redukowanie kosztów przez ZUS sprowadza się zatem do ograniczenia tego, do czego w istocie ZUS został powołany, tj. ograniczenia wypłaty świadczeń. Mniej wypłaconych zasiłków to przecież mniejsze koszty. W 2012 r. kontrolerzy ZUS zakasali więc rękawy i wzięli się do roboty.

Od stycznia do grudnia 2012 r. ZUS skontrolował łącznie 465 tysięcy osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. W wyniku tychże kontroli, ZUS wstrzymał wypłatę 46 tys. zasiłków chorobowych. Kolejnych 159 tysięcy osób zostało objętych kontrolami w zakresie prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. W tym przypadku prawa do zasiłku pozbawionych zostało ponad 5 tys. osób.

W Polsce mamy łącznie 16 mln pracujących osób. Tylko w jednym roku, ZUS skontrolował 624 tysiące z nich. Oznacza to, że ZUS w jednym tylko roku skontrolował co 25-go Polaka. Nie ma zatem w Polsce drugiej takiej instytucji, która by w sposób równie intensywny ingerowała w nasze życie, poprzez kontrolę naszych poczynań.

Ilość wstrzymanych i cofniętych przez ZUS świadczeń mogłaby jednakże świadczyć o dużej skuteczności kontroli i jednocześnie o sporej nieuczciwości Polaków w zakresie wykorzystania zwolnień lekarskich. Wychodzi bowiem na to, iż ponad 50 tys. zwolnień zostało wystawionych "na lewo". Nic bardziej mylnego. Cofnięcie świadczenia nie jest bowiem jednoznaczne z wykazaniem przez ZUS, iż ubezpieczony symulował chorobę. Świadczenia odbierane są bowiem również tym wszystkim osobom, które zostały wezwane na kontrolę ale nie stawiły się przed orzecznikiem ZUS. W ostatnim czasie pojawiło się zaś sporo doniesień o tym, iż ZUS wysyła wezwania na kontrole na ostatnią chwilę, w sposób uniemożliwiający stawienie się przed orzecznikiem. Pomijamy już czy jest to działanie celowe. Faktem jest, iż wezwania dochodzą do ubezpieczonych nawet już po terminie, w jakim mieli się stawić przed orzecznikiem ZUS. Brak stawiennictwa przez orzecznikiem oznacza w takim przypadku automatyczne wstrzymanie świadczenia, i tym samym, podbicie statystyk skuteczności kontroli ZUS.

Od każdej decyzji ZUS można się odwołać, szczególnie w przypadku tak rażącej niestaranności w zakresie powiadomienia o terminie kontroli. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Większość poszkodowanych osób "dla świętego spokoju" nie wszczyna z ZUSem wojny na odwołania, wyjaśnienia i pozwy. ZUS natomiast, dysponując dokładną wiedzą na temat tego, jak niewielki odsetek osób odwołuje się od decyzji, może sobie pozwolić na takie traktowanie ubezpieczonych, i w rezultacie, masowe wstrzymywanie wypłat zasiłków.

Zakrojona na szeroką skalę akcja kontrolna ZUS zakończyła się sukcesem. Wyniki okazały się oszałamiające. ZUS pochwalił się cofnięciem lub wstrzymaniem zasiłków chorobowych na łączną kwotę 175 mln zł. Wielki sukces wymaga wielkiej gratyfikacji. W tym samym roku urzędnikom ZUS wypłacono więc, wspomniane już wcześniej, premie w łącznej wysokości 212 mln zł.

Niestety, kontrolowanie wszystkiego co się rusza nie zlikwidowało deficytu w kasie ZUS. Nie spowodowało nawet zmniejszenia tego deficytu. Wręcz przeciwnie. W roku 2012 deficyt ZUS powiększył się do 17,7 mld zł. W 2013 r. możemy więc spodziewać się jeszcze bardziej spektakularnych akcji w wykonaniu brygad kontrolnych ZUS. Pytanie o to czy i premie będą jeszcze wyższe niż rok wcześniej, pozostaje wciąż otwarte.

Tymczasem już od przyszłego roku wchodzą w życie przepisy, które mają umożliwić kontrolę zwolnień lekarskich w sposób globalny. Od 1 stycznia 2014 r. zwolnienia lekarskie będą bowiem wystawiane... elektronicznie.

Do tej pory lekarz wystawiał choremu zwolnienie lekarskie na druku ZUS ZLA, które to zwolnienie należało w ciągu 7 dni dostarczyć pracodawcy, a w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą - wysłać do ZUS.

Teraz to ma się zmienić. Od 2014 r. lekarze przestaną wydawać zwolnienia na papierowych drukach. Zwolnienie będzie miało postać zapisu w systemie komputerowym i będzie natychmiast przesyłane do ZUS w formie elektronicznej. Dzięki temu ZUS dowie się o naszej chorobie jeszcze tego samego dnia i będzie w stanie natychmiast wysłać kontrolerów do naszego domu.

Co jednak ważne, system elektronicznych zwolnień obejmie obowiązkowo jedynie pracowników tych firm, które zatrudniają powyżej 5 osób. W przypadku firm zatrudniających mniej niż 5 pracowników (i nie rozliczających się z ZUS za pośrednictwem systemu Płatnik), lekarz w dalszym ciągu będzie musiał wypisywać zwolnienia papierowe na dotychczasowych zasadach. Stare zasady będą więc mieć zastosowanie również do osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze. Mali przedsiębiorcy wciąż będą otrzymywać papierowe L4, które dostarczać będą do ZUS w 7-dniowym terminie.  

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?

ZUS unieważnia umowy o pracę

Gdy składkę chorobową zapłacisz po terminie...
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?