Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

ZUS nie potrafił policzyć wysokości emerytur. Dlatego wyda 6 mln zł na dodatkowy system.

 

25/11/2014

zus

Od nowego roku emeryci mieli otrzymać 36 zł podwyżki. Okazało się jednak, iż system informatyczny ZUS nie jest na to przygotowany. Według ZUS, naliczenie podwyżek emerytur wiąże się z koniecznością rozbudowy systemu o nowe funkcje. Ich koszt wyniesie ponad 6 mln zł.



Wysokość emerytur jest corocznie waloryzowana w oparciu o wskaźnik, dokładnie opisany w ustawie o emeryturach i rentach. Zgodnie z tymi przepisami, w 2014 roku emerytury wzrosły o zaledwie 1,6%, natomiast w 2015 powinny wzrosnąć o... 1,08%.

W zeszłym roku rząd nie widział problemu w skandalicznie niskim wskaźniku waloryzacji przyjętym na rok 2014. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja obecnie. Rok 2015 jest bowiem... rokiem wyborczym. Już za kilka miesięcy rozpocznie się intensywna kampania wyborcza zarówno do wyborów prezydenckich (czerwiec 2015), jak i do wyborów parlamentarnych (październik 2015). W tym kontekście nie dziwi zatem fakt, iż waloryzacja emerytur na 2015 rok stała się obiektem szczególnej troski ze strony rządzących.

I tak oto, po 3 latach braku zainteresowania tym problemem, rząd nagle zaniepokoił się niskimi emeryturami i jednorazowo zmienił zasady ustalania podwyżek emerytur. W 2015 roku emerytury, owszem, wzrosną o 1,08%, ale... ich wzrost nie będzie mógł być mniejszy niż 36 zł.

Na zmianach zyska ok. 90% emerytów. Korzyść dla emeryta będzie relatywnie tym większa, im niższa przysługuje mu emerytura.

Podkreślmy, iż ta korzystna zmiana będzie jednorazowa i będzie obowiązywać jedynie w roku 2015. Mało tego, zmiany wejdą w życie dopiero od marca 2015 roku. Obowiązywać więc będą jedynie przez 10 miesięcy (od marca do grudnia 2015 roku). Zgodnie z uchwalonymi przepisami, zmiany te przestaną obowiązywać wraz z końcem roku wyborczego. Od stycznia 2016 roku emerytury waloryzowane będą ponownie jedynie w oparciu o wskaźnik procentowy.

Okazuje się jednak, iż te jednorazowe zmiany będące rezultatem przedwyborczego karnawału obietnic, pociągają za sobą skutki o wiele dalej idące, niż nam się mogło wydawać. Z ogłoszonego przed kilkoma dniami przetargu, dowiadujemy się bowiem, iż system informatyczny ZUS obecnie nie jest przygotowany na wprowadzenie takich podwyżek.

ZUS ogłosił właśnie przetarg na rozbudowę systemu informatycznego w związku ze zmianami w przepisach, jakie zaczną obowiązywać w 2015 roku. Celem przetargu jest modyfikacja algorytmu, który służy do naliczania podwyżki emerytur. Szacowany przez ZUS koszt tej modyfikacji to... 5,75 mln zł.

Zrozumiałym jest, iż zmiana sposobu naliczania podwyżek emerytur pociąga za sobą zmianę algorytmu liczącego te podwyżki w systemie. Trudno sobie jednak wyobrazić, aby tak drobna zmiana pociągała za sobą tak olbrzymie koszty.

Przypomnijmy, iż do tej pory ZUS wydał na swój system informatyczny ponad 3 miliardy zł. Mało tego, każdego roku ZUS wydaje dodatkowe 800 mln zł z tytułu jego obsługi. W ten sposób ZUS stworzył najdroższy system informatyczny w tej części Europy.

I nagle dowiadujemy się, że ten niezwykle funkcjonalny i rozbudowany w każdym detalu system, nie jest w stanie obsłużyć jednorazowej, drobnej zmiany w sposobie liczenia emerytury. Dowiadujemy się też, że prosta zmiana algorytmu liczącego tę emeryturę będzie kosztować tyle, co roczny koszt utrzymania czterech średniej wielkości szkół.

Zobacz również:  Rejestracja firmy za granicą
  Rząd utajnił raport o ZUS
  Emerytury będą niższe, bo... dokumenty w ZUS zgniły
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?