29/12/2025
(24/06/2025)

Od przyszłego roku obowiązywać będzie wyższy limit zwolnienia z podatku VAT. Podwyżka będzie jednak dużo niższa niż wynikało to z postulatów deregulacyjnych.
Przypomnijmy, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mają prawo do zwolnienia z podatku VAT. Przysługujące przedsiębiorcom zwolnienia możemy podzielić na zwolnienia przedmiotowe oraz podmiotowe.
W przypadku zwolnień przedmiotowych, brak obowiązku rejestracji w VAT wynika z rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej. Podatnikami przedmiotowo zwolnionymi z VAT są zatem m.in. firmy działające w takich branżach jak:
- usługi w zakresie opieki medycznej
- usługi nauczania języków obcych czy
- usługi finansowe.
Pełen wykaz branż podlegających zwolnieniu przedmiotowemu z VAT zawarty został w art.43 ust.1 ustawy o VAT (zobacz tutaj).
Z kolei w przypadku zwolnienia podmiotowego, o prawie do zwolnienia, co do zasady, nie decyduje rodzaj działalności, lecz jedynie poziom przychodów przedsiębiorcy.
W aktualnym stanie prawnym, zwolnienie podmiotowe w podatku VAT przysługuje firmom, które osiągają przychody nie przekraczające określonego w ustawie limitu. W 2025 roku limit ten wynosił 200 000 zł.
Przedsiębiorcy, u których sprzedaż w poprzednim roku podatkowym nie przekroczyła 200 tys. zł, nie muszą zatem rejestrować się do podatku VAT - a co za tym idzie - sprzedawane przez nich towary i usługi mogą być zwolnione z podatku VAT.
Co do zasady, zwolnienie podmiotowe przysługuje przedsiębiorcom z przychodami do 200 tys. zł rocznie, niezależnie od branży. Wyjątek stanowi kilka specyficznych branż wymienionych w ustawie. O tym, które branże nie podlegają zwolnieniu z VAT, piszemy na tej stronie.
Limit wzrośnie, ale zdecydowanie za mało
Podwyższenie limitu zwolnienia z VAT zapowiadane było przez Ministra Finansów już na początku 2024 roku. Pomimo składanych wówczas obietnic, resort wycofał się wtedy ze zmian w przepisach i ostatecznie limit na 2025 rok pozostał na takim samym poziomie. O wycofaniu się ministra z wcześniejszych deklaracji pisaliśmy w tym artykule.
Ostatecznie jednak limit wzrośnie. Ale dopiero od 2026 roku. Uchwalona w tym roku nowelizacja ustawy o VAT przewiduje bowiem podwyższenie limitu zwolnienia do kwoty 240 tys. zł.
W założeniu, zmiana limitu ma umożliwić prowadzenie działalności zwolnionej z podatku VAT większej liczbie firm. W rzeczywistości jednak, limit wzrośnie zaledwie o 20%, co powoduje, że prawa do zwolnienia nie odzyskają nawet te firmy, które w ostatnim czasie straciły ten przywilej z powodu rosnącej inflacji.
Przypomnijmy, że ostatnia waloryzacja kwoty limitu zwolnienia miała miejsce w roku 2017. Limit podwyższony został wówczas - po sześciu latach - z kwoty 150 000 zł do poziomu 200 000 zł. Podwyżka limitu wyniosła zatem 33%. Dla porównania, w tym samym czasie (tj. w okresie 2011-2016) skumulowana inflacja wyniosła zaledwie 7,5%. Oznacza to, że limit zwolnienia z VAT podwyższony został ponad 4-krotnie bardziej niż wskazywałaby na to inflacja. Dzięki temu, podwyższenie limitu realnie przyczyniło się do zwiększenia kręgu przedsiębiorców, którzy mogli z takiego zwolnienia skorzystać.
Jak wygląda analogiczna sytuacja w chwili obecnej? Zwiększenie kwoty limitu w 2026 roku z 200 000 zł do 240 000 zł oznacza podwyżkę o zaledwie 20%. Jednak skumulowana inflacja w tym okresie (2017-2024) wyniosła aż 52,1%. Oznacza to, że skala zwiększenia limitu nawet w połowie nie pokryje wzrostu cen w tym okresie. W konsekwencji, grono osób uprawnionych do zwolnienia z VAT nie tylko nie wzrośnie, ale zostanie wręcz uszczuplone względem roku 2017.
Uwzględniając skumulowaną inflację na takim poziomie, limit zwolnienia z VAT w 2026 roku powinien zostać zatem podwyższony z kwoty 200 000 zł do poziomu przynajmniej 300 000 zł. Każda waloryzacja poniżej tego poziomu powoduje bowiem realne zawężenie prawa do zwolnienia z VAT dla polskich przedsiębiorców. Innymi słowy, waloryzacja limitu nieadekwatna do poziomu inflacji powoduje, iż prawo do zwolnienia z roku na rok przysługiwać będzie coraz mniejszej liczbie firm.
Unia pozwala na wysokie limity, rząd nie korzysta
Podejście rządu do kwestii limitu zwolnienia z VAT okazuje się jeszcze bardziej niezrozumiałe w sytuacji, w której - w tym samym czasie - Unia Europejska robi wszystko, aby umożliwić małym przedsiębiorcom korzystanie ze zwolnień jak najwyższych.
Uchwalona w zeszłym roku dyrektywa Rady UE nr 2022/542 wprowadziła bowiem możliwość zwiększenia, we wszystkich krajach Unii, limitu zwolnienia VAT do poziomu 85 tys. EUR, co odpowiada kwocie aż 360 tys. zł. Z możliwości takiej skorzystał m.in. rząd czeski, który zwolnił swoich przedsiębiorców z podatku VAT do limitu przychodów w kwocie odpowiadającej aż 340 tys. zł.
Nie dziwi więc fakt, iż o podobną podwyżkę w Polsce zaapelował m.in. szef zespołu ds. deregulacji, Rafał Brzoska. Wśród przedstawionych przez niego postulatów deregulacyjnych, znalazło się m.in. podwyższenie limitu zwolnienia z VAT do kwoty 350 tys. zł. Postulat ten został jednak przez rząd zdecydowanie odrzucony.
W procesie uchwalania nowych przepisów w Sejmie, poprawki zgodne z postulatami deregulacyjnymi zgłaszała również opozycja, próbując przeforsować limity w wysokości 250 tys. zł oraz 300 tys. zł. Obie poprawki zostały jednak przez stronę rządową odrzucone.
Ostatecznie więc od 2026 roku limit zwolnienia z VAT wzrośnie jedynie do kwoty 240 tys. zł czyli zaledwie o 20% względem roku 2017.
Aby zobrazować, jak bardzo wzrost limitu na poziomie 20% nie przystaje do aktualnej rzeczywistości gospodarczej, wystarczy porównać go chociażby ze wzrostem składek ZUS w tym samym okresie. Niedawno poznaliśmy nowe składki ZUS na rok 2026 (zobacz szczegóły). Znając nowe składki, możemy zatem policzyć wzrost obciążeń z tytułu ZUS w latach 2017-2026. Okazuje się, że w tym 9-letnim okresie, składki ZUS dla firm wzrosły z poziomu 875 zł do kwoty aż 1975 zł. Obciążenia składkami ZUS wrosły zatem aż o... 125%. O nowych wartościach składek ZUS piszemy na tej stronie.
| Zobacz również: | Jak uniknąć wysokich składek ZUS? |
| Firma obniży koszty paliwa o 4800 zł | |
| Nadchodzą zmiany w fakturowaniu | |










