Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Co dalej ze składkami ZUS? Podwyżka czy dobrowolność?

 

20/08/2019

zus-duzy

W obawie przed rekordowymi podwyżkami składek ZUS, kolejne organizacje apelują do rządu o zmianę sposobu naliczania składek. Z kolei Rzecznik Przedsiębiorców po raz kolejny przekonuje do konieczności wprowadzenia pełnej dobrowolności oskładkowania.

 



Dyskusja nad reformą oskładkowania przedsiębiorców nabiera coraz większych rumieńców. Do zdecydowanych kroków w tym kierunku nawołuje już nie tylko Rzecznik Przedsiębiorców. Do apelu przyłączają się również kolejne organizacje przedsiębiorców oraz... księgowych.

Przypomnijmy, że już od Nowego Roku czeka nas, jak co roku, podwyżka składek ZUS. Tym razem jednak wzrost oskładkowania będzie rekordowo wysoki i wyniesie aż 10%. Oznacza to, że już od stycznia osoby prowadzące działalność gospodarczą zmuszone będą oddać ZUS-owi ok. 1450 zł miesięcznie. Szczegółowo na temat podwyżki składek ZUS pisaliśmy w tym artykule.


Wzrost składek ZUS od Nowego Roku nie jest jednak - jak niektórzy chcieliby to widzieć - jakąś zaplanowaną polityczną akcją. Wysokość składek ZUS płaconych przez przedsiębiorców zależy bowiem od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. A wynagrodzenie to - w sytuacji rekordowo niskiego bezrobocia i permanentnego braku rąk do pracy - rośnie w niespotykanym dotychczas tempie. To właśnie wzrost wynagrodzeń pociąga za sobą wzrost wskaźników, na podstawie których kalkulowane są składki ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą (o tym, jak ustalane są składki ZUS, pisaliśmy na tej stronie).

Problem polega jednak na tym, że wynagrodzenia nie rosną jednakowo szybko w całym kraju. Są regiony, jak również całe branże, które takich wzrostów niemal wcale nie doświadczają. W tym samym czasie zaś składki ZUS w ryczałtowej kwocie rosną w jednakowym tempie dla wszystkich firm. To powoduje, iż duża część przedsiębiorców z każdym rokiem oddaje do ZUS coraz większą część swoich zarobków.

 

Składkowy reset

Problem ten został dostrzeżony również przez podmioty zawodowo zajmujące się rozliczaniem ZUS-owskich danin. W ostatnich dniach wielkopolskie środowisko księgowych opublikowało petycję skierowaną do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w której wzywa rząd do zmiany sposobu kalkulowania składek ZUS już od przyszłego roku.

Propozycja zgłoszona przez wielkopolskie firmy księgowe nie zakłada zmiany wskaźników, na podstawie których kalkulowane są składki ZUS, a jedynie zmianę procentowej wartości tych wskaźników. Zgodnie z tą propozycją, składki na ubezpieczenie społeczne nadal kalkulowane byłyby więc w oparciu o prognozowane przeciętne wynagrodzenie (zobacz szczegóły). Podstawę wymiaru składek miałoby jednak stanowić nie jak dotychczas 60% tego prognozowanego wynagrodzenia, a jedynie 40% jego wartości.

Podobna zmiana zaproponowana została w odniesieniu do składki zdrowotnej. Podstawę wymiaru tej składki stanowi obecnie 75% przeciętnego wynagrodzenia za IV kwartał roku poprzedniego. Księgowi proponują zaś, by nowa podstawa stanowiła jedynie 50% wartości tego wynagrodzenia.

Przyjęcie obniżonych podstaw wymiaru spowodowałoby, że łączne składki ZUS w przyszłym roku wyniosłyby jedynie 970 zł, zamiast 1450 zł. Oznaczałoby to swoisty "reset" i powrót do wysokości daniny ZUS, jaka obowiązywała w roku 2012 (tutaj możesz sprawdzić, ile wynosiły składki ZUS w latach poprzednich).

Obniżenie procentowych wskaźników, o których mowa powyżej, rozwiązałoby jeszcze jeden problem, o którym na naszych łamach pisaliśmy już kilkukrotnie. Należy bowiem przypomnieć, iż przeciętne wynagrodzenie stosowane do kalkulowania składek ZUS jest wynagrodzeniem obliczanym jedynie w oparciu o dane uzyskiwane w firmach średnich i dużych, tj. zatrudniających więcej niż 9 osób. Dane publikowane przez GUS całkowicie pomijają zaś wynagrodzenia uzyskiwane w firmach małych. Obecnie dochodzi więc do absurdalnej sytuacji, w której wynagrodzenia uzyskiwane w wielkich korporacjach decydują o wysokości składek płaconych przez jednoosobowe działalności gospodarcze. Szerzej na ten temat pisaliśmy tutaj.

 

Wszystkie składki od dochodu

Drastyczną zmianę sposobu kalkulowania składek ZUS przedstawiła w ostatnim czasie także Federacja Przedsiębiorców Polskich, która proponuje, aby składki ZUS każdego przedsiębiorcy uzależnione były od wysokości uzyskiwanych przez niego dochodów.

Federacja postuluje, aby składki na ubezpieczenie społeczne zostały ściśle powiązane z podstawą opodatkowania, co wyeliminowałoby konieczność odrębnych rozliczeń na potrzeby ZUS i urzędu skarbowego.

Zgodnie z propozycją FPP, procentowa wartość składek miałaby wynieść 34,09% (a więc dokładnie tyle, ile obecnie wynosi oskładkowanie umowy o pracę), przy czym podstawę wymiaru stanowiłby nie cały dochód przedsiębiorcy, lecz jedynie kwota stanowiąca 50% wartości dochodu. W rzeczywistości zatem wysokość składek ZUS kalkulowana byłaby jako 17% od dochodu przedsiębiorcy.

Taka stawka obowiązywałaby zdecydowaną większość przedsiębiorców. System zaproponowany przez FPP zakłada jednak również minimalną kwotę składki, jak również ograniczenie wysokości składek dla firm osiągających wysokie dochody.

Minimalna, ryczałtowa wysokość składki wyniosłaby 213 zł i obowiązywałaby do wysokości dochodu w kwocie 1253 zł.

Z kolei po przekroczeniu dochodu w wysokości 23825 zł, wysokość składki wyniosłaby 4060 zł i powiększona byłaby jedynie o 3,28% od pozostałej nadwyżki dochodu.

Wysokości składek w systemie proponowanym przez FPP przedstawia poniższa tabela:

 Miesięczny dochód

Składki ZUS 

(bez dobrowolnej składki chorobowej)

Składki ZUS 

(z dobrowolną składką chorobową)

 0 - 1 253 zł 197,03 zł 213,57 zł
 1 254 - 23 835 zł

31,64% 

od 50% dochodu

 34,09% 

od 50% dochodu

 powyżej 

23 825 zł

3769,12 zł 

+ 4,12% od 50% dochodu

   4060,97 zł 

+ 6,57% od 50% dochodu

Źródło: www.calpe.pl

Powyższe wartości proponowane przez FPP, dotyczą jedynie składek na ubezpieczenie społeczne. Niezależnie od nich, przedsiębiorca zobowiązany byłby również do opłacania - tak jak dotychczas - składki zdrowotnej kalkulowanej na dotychczasowych zasadach.

Zgodnie z wyliczeniami FPP, w nowym systemie składki niższe niż dotychczas płaciliby przedsiębiorcy uzyskujący miesięczne dochody niższe od 6 tys. zł. Na nowym systemie zyskałoby zatem 78% wszystkich przedsiębiorców. Z kolei firmy z dochodami wyższymi od 6 tys. zł (tj. co piąta firma) odprowadzałyby składki wyższe niż obecnie.

Według FPP, podstawową korzyścią proponowanego rozwiązania byłoby powiązanie wysokości składek ZUS z rzeczywistymi możliwościami finansowymi przedsiębiorców.

 

Rzecznik wciąż za pełną dobrowolnością składek ZUS

Oprócz wyżej opisanych propozycji, najbardziej bezkompromisową opcję forsuje wciąż Rzecznik Przedsiębiorców, Adam Abramowicz, który nieprzejednanie stoi na stanowisku, iż opłacanie składek ZUS powinno odbywać się na zasadzie pełnej dobrowolności.

W niedawnym liście skierowanym do Premiera, rzecznik określa obecny system poboru składek wprost jako "niesprawiedliwy, niemoralny i szkodliwy dla gospodarki". Rzecznik wskazuje przy tym konsekwentnie na system niemiecki, w którym każdy przedsiębiorca może samodzielnie zdecydować o tym, czy w ogóle chce odprowadzać składki. Obowiązkowa, według rzecznika, powinna pozostać jedynie składka zdrowotna. Szczegółowo na temat rozwiązań proponowanych przez Rzecznika Przedsiębiorców można przeczytać tutaj.

Dyskusja nad zmianą systemu poboru składek wyraźnie zatem nabiera rozpędu. Dyskusja, o której jeszcze kilka lat temu każdy przedsiębiorca mógł myśleć jedynie w kategoriach fantastyki. Tymczasem obecnie, z każdym miesiącem pojawiają się kolejne propozycje zmian i co najważniejsze, traktowane są one w kręgach polityki i biznesu z jak największą powagą. W takiej sytuacji odejście od ryczałtowego ZUS wydaje się więc obecnie jedynie kwestią czasu i oczywistym wydaje się, że w końcu temat będzie musiał zostać podjęty również w kręgach rządowych. Tym bardziej, że kwestia ta staje się właśnie jednym z kół napędowych rozpoczynającej się kampanii wyborczej. 

Zobacz również:  Jak uniknąć składek ZUS
  Składki ZUS od przychodu
  Małe firmy będą traktowane jak konsumenci
   

Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:




Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?