19/11/2025

Nowe przepisy umożliwiające przymusową likwidację jednoosobowych firm, rodzą nie tylko skutki w postaci zamiany firmy w etat. To także konieczność rozliczenia się z zaległych podatków i składek ZUS za 5 lat wstecz. Z tytułu samych tylko zaległych składek ZUS likwidowana firma zapłaci aż 137 tys. zł.
O rządowych planach przymusowej likwidacji jednoosobowych działalności gospodarczych pisaliśmy już na początku zeszłego roku. Wtedy mogło się jednak wydawać, iż są to jedynie nierealne mrzonki pojedynczego ministra nastawione na utrudnianie życia małym przedsiębiorcom (zobacz tutaj).
W tym roku okazało się jednak, że rząd nie tylko nie zrezygnował z tych planów, ale przygotował też gotowy projekt ustawy nadający kontrolerom Państwowej Inspekcji Pracy wyjątkowo rozbudowane uprawnienia, umożliwiające natychmiastową likwidację działalności gospodarczej i zamianę jej w etat (zobacz szczegóły).
Ostatecznie, plany te znalazły odzwierciedlenie w rządowych dokumentach, w których oszacowano nawet liczbę "fikcyjnych" działalności gospodarczych, które podlegać będą likwidacji. O tym, że rząd planuje zlikwidować aż 160 tysięcy małych jednoosobowych firm, pisaliśmy na tej stronie.
Uprawnienia, jakie już wkrótce mają otrzymać kontrolerzy PIP, spowodują jednak nie tylko natychmiastowe (i bez wyroku sądu) przekształcenie działalności gospodarczej w umowę o pracę. Dodatkowym skutkiem takich decyzji będzie także konieczność rozliczenia "fikcyjnej" firmy, tak jakby przedsiębiorca pracował na podstawie umowy o pracę również w poprzednich latach. A to wiąże się z zapłatą zaległych podatków i składek ZUS za... 5 lat wstecz.
137 tys. zł zaległych składek ZUS
Zgodnie z nowymi przepisami, decyzja o likwidacji firmy podlegać będzie natychmiastowemu wykonaniu. Przedsiębiorca ma możliwość odwołania się od takiej decyzji, ale na złożenie odwołania ma zaledwie 7 dni. Sprawa trafia wówczas do sądu.
Co ważne jednak, złożenie odwołania nie wstrzymuje wykonania decyzji urzędnika PIP. Niezależnie zatem od toczącego się postępowania sądowego, decyzja podlega pełnemu wykonaniu, a więc rodzi wszystkie skutki, jakie związane są z zawiązaniem umowy o pracę.
Już od następnego dnia zatem "zlikwidowany" przedsiębiorca musi zostać zgłoszony do ZUS jako pracownik, a jego pracodawca zaczyna rozliczać pracownicze składki ZUS. A te są zasadniczo inne, niż w przypadku działalności gospodarczej. Jak bardzo będą się różnić?
Przyjmijmy, że przedsiębiorca, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, osiągał miesięczny dochód w wysokości 10 tys. zł. W ramach działalności gospodarczej opłacał zatem ryczałtowe składki ZUS w miesięcznej wysokości 1773,96 zł. Do tego dochodzi składka zdrowotna, która w przypadku firmy na podatku liniowym, wyniosłaby 490 zł (zobacz szczegóły).
Łącznie, przedsiębiorca przed przymusową likwidacją płacił zatem każdego miesiąca 2263,96 zł tytułem składek ZUS.
W przypadku decyzji o przymusowej likwidacji firmy i automatycznego przejścia na etat, obciążenia składkami ZUS po stronie pracownika i pracodawcy wyniosą łącznie 4195,61 zł. Oznacza to, obciążenie składkami ZUS każdego miesiąca o 1931,65 zł wyższe niż w przypadku działalności gospodarczej. W skali roku daje to różnicę w kwocie równej 23 180 zł (w samym tylko roku 2025).
Konieczność bieżącego uiszczania wyższych składek już po wydaniu decyzji to jedno. "Unieważnienie" firmy rodzi jednak również obowiązek wyrównania składek ZUS za poprzednie okresy, tak jakby umowa o pracę obowiązywała przez poprzednie 5 lat.
Ze względu jednak na niższe składki ZUS płacone w przeszłości, różnica w poprzednich latach będzie jeszcze większa i będzie wynosić odpowiednio: 25263 zł (w roku 2024), 27445 zł (w roku 2023), 29931 zł (w roku 20222) oraz 31559 zł w roku 2021 (zobacz wysokości składek ZUS w poprzednich latach).
Konieczność zapłaty zaległych składek ZUS za 5 lat wstecz spowoduje zatem zadłużenie zlikwidowanego przedsiębiorcy w ZUS na kwotę aż 137 380 zł.
Tyle wyniesie zadłużenie z tytułu samych tylko składek ZUS. A to przecież nie wszystko. Jak wskazują eksperci podatkowi, do wyrównania pozostanie bowiem również kwestia podatku dochodowego oraz... odsetek od wszystkich zaległych zobowiązań za 5 lat wstecz.
Co więcej, zgodnie z przepisami, kontroler PIP będzie miał prawo nałożyć również grzywnę w wysokości... 60 tys. zł. Łącznie więc, w przypadku gdyby nowa ustawa nie zostala zawetowana, urzędnicza decyzja o likwidacji działalności gospodarczej może kosztować byłego już przedsiębiorcę grubo ponad 200 tys. zł. O rządowych planach likwidowania "fikcyjnych" działalności gospodarczych oraz o tym, ile rząd zamierza zarobić na całej tej operacji, piszemy na tej stronie. Jeśli chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat, zapisz się na nasz newsletter:
| Zobacz również: | Firma obniży koszty paliwa o 4300 zł |
| Rząd wycofuje się ze zmian w ZUS | |
| Jak odzyskać zapłacone składki ZUS | |






