Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Nieprzeciętne zyski bez podatku Belki

 

 

whisky

Jest o nich cicho i przynoszą ponadprzeciętne zyski. Inwestycje w whisky dają zysk na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie, niezależnie od koniunktury na rynkach finansowych. Odpowiednio skonstruowana inwestycja umożliwia również uniknięcie podatku Belki.

 

Unikatowe trunki szybko zyskują na wartości, ponieważ są przedmiotem pożądania kolekcjonerów i konsumentów na całym świecie. Z tego powodu odpowiednio skonstruowany portfel może przynieść kilkadziesiąt procent zysku rocznie, niezależnie od sytuacji na rynkach finansowych. Zobacz jak zainwestować w whisky bez podatku.

Szkocka whisky jest znana i doceniana przez koneserów i kolekcjonerów na całym świecie. W ostatnich latach, najlepsze trunki stały się nie tylko symbolem prestiżu, ale również przedmiotem obrotu inwestycyjnego.

Najdroższą butelką whisky w historii, wpisaną do księgi rekordów Guinnessa, jest 64-letni Macallan, sprzedany za kwotę 460 tys. dolarów (ok. 291 tys. funtów). Jednak bardzo wysokie ceny poszczególnych butelek przestają zaskakiwać. W Singapurze sprzedano butelkę 62-letniej whisky Dalmore za 125 tys. funtów. Inna butelka z tej samej destylarni, wypuszczona w ramach unikatowej serii Dalmore Trinitas, została kupiona za 100 tys. funtów.

Rynek whisky dynamicznie się rozwija. Globalny popyt na ten trunek cały czas rośnie. Według danych Scotch Whisky Association wartość eksportu szkockiej whisky w roku 2011 sięgnęła rekordowej kwoty 4,2 mld funtów. Głównym importerem pozostają od wielu lat Stany Zjednoczone, jednakże widać gwałtowny wzrost zainteresowania ze strony rynków azjatyckich.

Globalne zainteresowanie whisky przekłada się na liczbę transakcji na rynku aukcyjnym. W ciągu ostatnich 4 lat liczba butelek whisky sprzedanych na aukcjach w Wielkiej Brytanii wzrosła o ponad 300%. Trend ten utrzymuje się także w tym roku. Popyt rośnie szybciej niż podaż, co pozytywnie wpływa na ceny butelek.

Zarówno wzrost wartości whisky, jak i rekordowe ceny, jakie konsumenci z całego świata są w stanie zapłacić za poszczególne butelki, czynią ten rynek niezwykle atrakcyjnym dla inwestorów. Wysokiej jakości trunki cechuje niespotykany na tradycyjnych rynkach potencjał wzrostu, niezależny od koniunktury na rynkach finansowych.

Zobacz w jaki sposób dokonać nieopodatkowanej inwestycji w whisky

Jak to się dzieje? Nieodłącznym elementem szkockiego krajobrazu są nieczynne destylarnie whisky. Gdy wygaszano w ich murach produkcję, nikt z właścicieli nie podejrzewał, że ostanie zapasy pochodzące z tych zamkniętych gorzelni będą stanowiły tak znakomitą inwestycję. W dzisiejszych czasach ostatnie trunki z nieczynnych destylarni stały się najbardziej pożądanymi alkoholami na świecie. Zapotrzebowanie na nie ze strony koneserów, kolekcjonerów i inwestorów jest cały czas wysokie. Pewne jest również to, że w większości tych destylarni nie da się już produkować whisky. Marki takie jak Brora, Port Ellen czy Rosebank są świetnie znane koneserom na całym świecie, a gdy nowe edycje pojawiają się na rynku, znikają w szybkim tempie. W związku z tym wzrost wartości tych rzadkich trunków, które pozostały jeszcze na świecie, jest nieuchronny. Dowiedz się więcej...

O tym, że whisky z wielu zamkniętych destylarni zaczyna brakować, najlepiej świadczy spadająca liczba butelek wypuszczonych na rynek w ostatnich latach. Najmocniej tę tendencję widać wśród niezależnych od destylarni firm zajmujących się wprowadzeniem whisky na rynek (tzw. independent bottlers). Dla przykładu: w 2012 r. nie wypuścili oni do tej pory na rynek ani jednej butelki whisky Brora, Port Ellen, Rosebank czy St Magdalene. Właściciele tych destylarni również ograniczają liczbę butelkowanych trunków, a wiadomości o topniejących zapasach szybko przekładają się na wzrost ceny poszczególnych trunków.

Dobrym przykładem może być Kinclaith, który jeszcze 15 lat temu był sprzedawany za ok. 30 funtów za butelkę. Jednak gdy wiadome stało się, że Gordon & Macphail, jeden z największych independent bottlers, już nie posiada więcej zapasów tej whisky, cena Kinclaith zaczęła szybko rosnąć. Obecnie trudno jest znaleźć butelkę tego trunku za mniej niż 700 funtów. Podobnie dzieje się z Port Ellen. Gdy Diageo — koncern będący właścicielem tej destylarni — zaczął ograniczać liczbę wypuszczanych na rynek butelek, cena Port Ellen zaczęła systematycznie wzrastać.

Topniejące zapasy, brak możliwości dalszej produkcji oraz rosnący popyt to powody wzrostu wartości whisky. W jaki sposób inwestować w whisky? Doświadczeni eksperci tworzą indywidualne zestawy whisky, dzięki którym można zarabiać niezależnie od koniunktury na rynkach finansowych. Sprawdź w jaki sposób zainwestować w whisky, unikając podatku od zysków kapitałowych.



   

 


Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?