Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

ZUS przegrał. Teraz zwróci miliard złotych.

 

16/09/2013

zus

Dwa lata temu Minister Pracy zakazał emerytom dorabiania na etatach. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż decyzja ta była niezgodna z Konstytucją. Teraz ZUS musi oddać emerytom zaległe świadczenia. Łącznie prawie miliard złotych.

 



W 2011 roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało przepisy zabraniające emerytom łączenia pracy etatowej z emeryturą. Od października 2011 roku emeryci musieli więc zdecydować, czy chcą nadal pobierać emeryturę zwalniając się z pracy, czy też wolą otrzymywać pensję rezygnując z emerytury.

Co ciekawe, w tym samym czasie, to samo Ministerstwo Pracy realizowało program aktywizacji zawodowej osób starszych (program 50+) mający na celu zachęcenie osób powyżej pięćdziesiątki do podjęcia aktywności zawodowej. Z jednej strony więc minister zachęcał seniorów do podejmowania pracy, z drugiej strony karał ich odbieraniem emerytury, jeśli już tę pracę podjęli.

Po wprowadzeniu ultimatum ("emerytura albo pensja"), część emerytów zrezygnowała z pracy. Inni jednak pozostali na etacie. Tym drugim ZUS przestał wypłacać emerytury.

Przepisy wprowadzające zakaz łączenia pracy z emeryturą zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego. W listopadzie 2012 r. Trybunał orzekł, iż nowe przepisy są niezgodne z Konstytucją i nakazał wypłacanie emerytur, niezależnie od tego czy emeryt zarabia dodatkowo z tytułu umowy o pracę.

ZUS zaczął ponownie wypłacać świadczenia pracującym emerytom, ale... wypłacał tylko świadczenia bieżące, a nie zaległe. ZUS stwierdził bowiem, iż zakaz łączenia pracy z emeryturą przestał obowiązywać dopiero od dnia wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego. ZUS stwierdził jednocześnie, iż do dnia wydania wyroku zakaz był legalny i odmówił wypłaty zaległych emerytur.

Zakaz łączenia emerytury z etatem został wprowadzony w październiku 2011 roku, wyrok zaś został wydany w listopadzie 2012 roku. Co prawda, od listopada 2012 r. pracujący emeryci mogli już pobierać emeryturę, jednak ZUS odmówił im wypłaty zaległej emerytury za okres ponad 13 miesięcy pomiędzy wprowadzeniem zakazu a stwierdzeniem jego nielegalności przez Trybunał.

Batalia zaczęła się od nowa. Emeryci zaczęli domagać się wypłaty zaległych emerytur. ZUS natomiast twierdził, iż nie ma podstaw, by te emerytury oddać.

Sprawę ostatecznie ma rozstrzygnąć ministerstwo, tym razem już pod rządami kolejnego ministra, które przygotowało projekt stosownej ustawy. Jeśli ustawa wejdzie w życie, emeryci po kilku latach bojów z ZUSem odzyskają w końcu należne im świadczenia wraz z odsetkami.

Łączna kwota przywłaszczonych przez państwo emerytur wynosi 826 mln zł. Łącznie z odsetkami, ZUS jest winny emerytom aż 989 mln zł.

Ustawa nie przewiduje jednak, aby wyrządzone emerytom szkody miały zostać naprawione z urzędu. Zaległe emerytury nie zostaną bowiem wypłacone automatycznie wszystkim poszkodowanym emerytom. Każdy z nich będzie musiał bowiem złożyć w ZUS stosowny wniosek. Jeśli wniosku nie złoży, zaległej emerytury nie otrzyma. Jakby tego było mało, na złożenie wniosku ma 12 miesięcy. Po tym czasie bezwzględnie traci prawo do należnych mu świadczeń. 

Zobacz również:  Jak uniknąć ZUS?
  ZUS przegrywa w sądach co drugą sprawę
  ZUS przegrywa przed Trybunałem w Strasburgu
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?