Składki ZUS - Aktualne i historyczne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

ZUS pobiera prowizję od naszych składek. Dwa razy wyższą niż OFE.

 

10/06/2015

zus-duzy

Rok temu nasze oszczędności emerytalne zgromadzone w OFE zostały przekazane do ZUS. Uzasadniając swoją decyzję, rząd argumentował, iż fundusze okradają Polaków, pobierając horrendalnie wysokie prowizje. Tymczasem ZUS pobiera od naszych składek prowizję dwa razy wyższą.

 



Historia marginalizowania roli funduszy emerytalnych w Polsce sięga roku 2011. Wtedy to zmniejszono ustawowo wysokość składki przekazywanej do OFE. Jeszcze do 2011 r. do OFE trafiało 7,3% naszej pensji. Od 2011 r. natomiast składka do OFE wynosiła już tylko 2,3%. Nie oznaczało to jednak, że od tego czasu zarabialiśmy więcej. Pozostałe 5% zostało bowiem przymusowo "wcielone" do ZUS. 

Kolejny etap unicestwiania OFE przeprowadzony został w roku 2014. Od tego czasu bowiem do ZUS trafiają wszystkie nasze składki. Wyjątek stanowi nieliczna grupa tych ubezpieczonych, którzy złożyli w ZUS odpowiedni wniosek. Polakom pozostawiono bowiem namiastkę wyboru. Namiastkę, ponieważ 4,38% naszych zarobków zostało przymusowo przesunięte z OFE do ZUS. Polakom pozostawiono jedynie możliwość zdecydowania o tym, co stanie się ze składką stanowiącą pozostałe 2,92% ich pensji. Mogli zdecydować, czy kwota ta ma zostać zapisana na ich koncie w OFE, czy też ma trafić do kasy ZUS. Ostatecznie na wybór OFE zdecydowało się zaledwie 2,5 mln osób. Pozostałe 14 mln Polaków nie złożyło wniosku i tym samym cała ich składka trafia obecnie do ZUS. 

Proces uśmiercania OFE i wzmacniania pozycji ZUS nie ograniczył się jednak tylko do zmniejszenia bieżącej składki przekazywanej do OFE. W lutym 2014 roku, na mocy ustawy dokonano bowiem przekazania wszystkich obligacji Skarbu Państwa (o wartości 153 mld zł) znajdujących się na naszych kontach w OFE. Obligacje te zostały przekazane do ZUS a następnie zostały umorzone (mówiąc kolokwialnie: przestały istnieć). W ten sposób polskie władze dokonały największej nacjonalizacji prywatnego majątku od czasów stalinowskich.

Opisane powyżej upaństwowienie naszych oszczędności emerytalnych nie dokonało by się tak gładko, gdyby nie fakt, iż rządowi udało się przekonać Polaków do tego, że operacja taka przeprowadzana jest "dla naszego dobra". Jednym z koronnych i bardzo obrazowych argumentów używanych przez polityków - likwidatorów OFE, było twierdzenie, iż fundusze łupią Polaków, pobierając od każdej wpłaconej składki prowizję w wysokości aż 3,5%. Istotnie, wysokość tej opłaty była  niesłychanie wysoka i pozwalała funduszom na generowanie gigantycznych przychodów. Czy jednak wysokość prowizji pobieranej przez OFE może być traktowana jako poważny argument na rzecz wzrostu znaczenia "bezpiecznego i pewnego" ZUS? W żadnym wypadku. ZUS bowiem jest jeszcze bardziej zachłanny i pobiera od naszych składek prowizję znacznie wyższą niż OFE.

Zacznijmy od tego, co dzieje się z prowizją pobieraną przez OFE. Pracodawca odprowadza składki ZUS za pracownika w całości na konto ZUS. Następnie ZUS przekazuje odpowiednią, ustawowo ustaloną, część tej składki do OFE. Fundusz emerytalny księguje na indywidualnym koncie ubezpieczonego wartość tej składki pomniejszoną o należną mu prowizję. Prowizja ta wynosi 3,5%. W tym miejscu dochodzimy do punktu, o którym nie mówi się głośno. Zgodnie bowiem z ustawą, fundusz emerytalny jest zobowiązany do podzielenia się tą prowizją z... ZUS-em. ZUS przejmuje więc z powrotem 0,8% składki w formie tzw. opłaty za zbieranie składek. Jak zatem łatwo policzyć, prowizja funduszu emerytalnego wynosi nie 3,5% a jedynie 2,7%.

Ta rzeczywista prowizja na poziomie 2,7% przeznaczana jest na koszty funkcjonowania funduszy oraz ich zyski. No dobrze, ale 2,7% to przecież wciąż bardzo dużo. Czy OFE nie mogłyby być tak tanie jak... ZUS?

No właśnie, czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jak tani jest ZUS? Część wpłacanych przez nas do ZUS składek jest przecież przeznaczana na koszty funkcjonowania tej instytucji. ZUS utrzymuje armię 50 tysięcy urzędników, setki marmurowych gmachów, pokaźną flotę samochodów i najdroższy system informatyczny w tej części Europy. Do tego dochodzą pokoje hotelowe w oddziałach, własne ośrodki wypoczynkowo-szkoleniowe oraz... kawa i ciastka dla urzędników.

Pieniądze wydane na wszystkie te składniki pochodzą przecież z naszych składek. Nie pracują jednak na naszą emeryturę, ale są konsumowane przez tę instytucję. Część pieniędzy, z których finansowane są koszty funkcjonowania ZUS, nie trafia więc do kieszeni emerytów ale bezpowrotnie ginie w czeluściach zus-owskich gmachów. Zatem tę część składek, która przeznaczana jest na koszty funkcjonowania ZUS-u możemy śmiało nazwać quasi-prowizją. Oficjalnie, w ustawie nikt tego tak nie nazwał, ale przecież w istocie jest to taka sama prowizja, jak ta pobierana przez OFE.

Policzmy teraz ile wynosi ta ukryta prowizja pobierana przez ZUS z naszych składek. W 2013 r. wpływy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu składek wyniosły 128,23 mld zł. W tym samym okresie koszty działalności operacyjnej ZUS wyniosły 4,07 mld zł. Jaką część płaconych przez nas składek stanowią koszty funkcjonowania ZUS?

4,07 / 128,23 = 3,2%

Z płaconych przez nas składek, aż 3,2% ich wartości pochłania ZUS na koszty swojego utrzymania.  

Dla porównania przypomnijmy, iż rzeczywista prowizja pobierana przez OFE wynosiła 2,7%. Ale już tyle nie wynosi. Od 2014 roku  prowizja pobierana przez OFE, zgodnie z ustawą została bowiem zmniejszona do zaledwie 1,75%. Natomiast prowizja zwrotna płacona przez OFE dla ZUS wynosi obecnie 0,4%. To oznacza, że rzeczywista prowizja funduszy wynosi obecnie zaledwie 1,35%.

A ZUS? W przypadku tej instytucji nikt nie mówi o racjonalizacji i zmniejszaniu kosztów jej funkcjonowania. Zatem koszty funkcjonowania ZUS, jak co roku, wzrosną, utrzymując ukrytą prowizję na poziomie 3,2%. To oznacza, że prowizja od naszych składek pobierana przez ZUS jest aż 2,5-krotnie wyższa od prowizji pobieranej przez OFE. Kto zatem łupi nas bardziej?

Zobacz również:  Jak uniknąć składek ZUS?
  Premier: "OFE to nie są Wasze pieniądze"
  Zmiany w OFE: Przeciętny Polak straci 23 tys. zł
   
Powered by Web Agency
 

Chcesz otrzymywać bieżące informacje na ten temat?

Zamów nasz biuletyn:


Chcesz być na bieżąco

 w tym temacie?

Zamów nasz biuletyn:





Sonda

Czy płacił(a)byś ponad 1000 zł do ZUS, gdyby składki te były dobrowolne?