27/05/2013
Audi A6, Jaguar XF i Mercedes klasy E - oto nowa flota służbowych aut oddanych do dyspozycji urzędników ZUS. Czy dzięki tym luksusom polski system emerytalny będzie działał sprawniej?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozstrzygnął właśnie przetarg na dostawę samochodów służbowych. Czego potrzebuje urzędnik ZUS, aby móc przemieszczać się z miejsca na miejsce? Podgrzewane fotele, czujniki parkowania, przyciemniane szyby, czujniki deszczu, klimatyzacja i oczywiście mocny sportowy silnik.
Aby sprostać wymaganiom skromnych urzędników, wybór padł na... Audi A6, Jaguara XF i Mercedesa klasy E. Wszystkie te auta będą przez ZUS wynajmowane przez okres 3 lat. Koszt: 540 tysięcy zł.
Przeciętny Polak, co miesiąc finansujący swoimi składkami te urzędnicze fanaberie, może jedynie pomarzyć o posiadaniu takiego auta. Przede wszystkim zaś nie jest w stanie wyobrazić sobie kosztów utrzymania takiego samochodu. Miesięczne koszty eksploatacji takich paliwożernych limuzyn przewyższają bowiem kilkukrotnie wartość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie musi się martwić takimi szczegółami. Niedawno bowiem ZUS rozpisał przetarg na zakup 2,5 mln litrów paliwa. Paliwo na pewno się nie zmarnuje, gdyż tylko w ciągu ostatnich 2 lat ZUS zakupił aż 79 nowych samochodów.
Zobacz również: | Jak uniknąć ZUS? |
Zniknęło 8 mld zł z kont emerytalnych ZUS | |
Całkowita likwidacja OFE |